Weszłyśmy na imprezę. Fajnie, moje klimaty. Zabawa, ale bez przesady. Rozeszłyśmy się w różne strony, Kate poszła potańczyć, Liz coś przekąsić, a ja po prostu wmieszałam się w tłum. Przeciskałam się miedzy ludźmi i zauważyłam GO. Patrzyłam jak rozmawia z kumplami i zamyśliłam się. Chyba to, co mówiłam dziewczynom na stołówce nie było prawdą. Nie przeszło mi i czułam nieodpartą ochotę rzucenia mu się na szyję. Moje rozmyślenia przerwało szarpnięcie.
- Sory. Przepraszam, że na ciebie wpadłem, ale taki tu ścisk – chłopak zaczął się tłumaczyć. Był wysokim brunetem z burzą loków. Kojarzyłam go z plastyki. Jak on się nazywał… hmm Alivin? Nie chyba Alan…
-Adam jestem. Mamy razem plastykę – wyciągnął rękę na powitanie a ja ją uścisnęłam.
-Cześć, jestem Alice.
-Wiem – jego twarz rozjaśnił uśmiech. –No więc jak się podoba party?
-Hmm daje radę – mrugnęłam do niego.
-Taa bywały lepsze – ale zanim dokończył ktoś mu przerwał..
-Adam. Z kim gadasz? – odwróciłam się i moim oczom ukazał się Daniel – Alice? Cześć, tyle cię nie widziałem!
-Tak ja ciebie też – przyjrzał mi się z szerokim uśmiechem.
-Ale wyrosłaś!
-A ty to może nie? Jesteś ode mnie sporo wyższy. Nie to co w przedszkolu – przesłałam mu kuksańca.
-To wy się znacie? – Adam wtrącił się do naszej pogawędki.
-No jasne, Alcie to moja BFF z piaskownicy.
-Tak t były dopiero czasy
-Racja. Czasem tęsknie za naszymi odpałami! Super dwójka! Przedszkolanki nie dawały sobie z nami rady!
- Sory. Przepraszam, że na ciebie wpadłem, ale taki tu ścisk – chłopak zaczął się tłumaczyć. Był wysokim brunetem z burzą loków. Kojarzyłam go z plastyki. Jak on się nazywał… hmm Alivin? Nie chyba Alan…
-Adam jestem. Mamy razem plastykę – wyciągnął rękę na powitanie a ja ją uścisnęłam.
-Cześć, jestem Alice.
-Wiem – jego twarz rozjaśnił uśmiech. –No więc jak się podoba party?
-Hmm daje radę – mrugnęłam do niego.
-Taa bywały lepsze – ale zanim dokończył ktoś mu przerwał..
-Adam. Z kim gadasz? – odwróciłam się i moim oczom ukazał się Daniel – Alice? Cześć, tyle cię nie widziałem!
-Tak ja ciebie też – przyjrzał mi się z szerokim uśmiechem.
-Ale wyrosłaś!
-A ty to może nie? Jesteś ode mnie sporo wyższy. Nie to co w przedszkolu – przesłałam mu kuksańca.
-To wy się znacie? – Adam wtrącił się do naszej pogawędki.
-No jasne, Alcie to moja BFF z piaskownicy.
-Tak t były dopiero czasy
-Racja. Czasem tęsknie za naszymi odpałami! Super dwójka! Przedszkolanki nie dawały sobie z nami rady!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziewczyny zniknęły, a ja zaspokoiłam głód. Rozejrzałam się w poszukiwaniu przyjaciółek. Kate tańczyła szalone wygibasy, a Alice gadała z… Danielem? Brawo Ali! Nie chciałam im przeszkadzać i tak się miały ze mną… Westchęłam. Miałam o tym nie myśleć, ale nie potrafiłam. Cokolwiek robiłam moje myśli krążyły wokół tego. Nie byłam w stanie się wyłączyć.. zapomnieć.
-Ale nuda co? – spojrzałam na dziewczynę, która to powiedziała. To o niej opowiadała dziś Kat…
-Czy ja wiem, ujdzie..
-Byłam na dużo ciekawszych. Na dobrej imprezie czujesz, że żyjesz . A tu zdycham – po chili ciszy znów się odezwała – Jestem Lexi, a ty?
-Liz miło cię poznać
-Nawzajem, ale dzięki. Raczej rzadko to słyszę. Ludzie nie przepadają za moim towarzystwem – westchnęła - Może to nie moja sprawa, ale wyglądasz trochę jakbyś miała problem… Wszystko ok.?
-Aż tak to widać? Nie chcę o tym gadać, ani myśleć
-Czyli chcesz zapomnieć. Jak każdy
-No dokładnie, chociaż na chwilę wyrzucić to z głowy
-Jeśli chcesz możesz iść ze mną na prawdziwą imprezę. Tam gdzie każdy chce zapomnieć, więc się bawią. Może to pomoże.
-Heh wymarzone miejsce.
-To chodź, to po drugiej stronie plaży – właściwie nawet się nie zawachałam bez mrugnięcia skinęłam głową.
-Ale nuda co? – spojrzałam na dziewczynę, która to powiedziała. To o niej opowiadała dziś Kat…
-Czy ja wiem, ujdzie..
-Byłam na dużo ciekawszych. Na dobrej imprezie czujesz, że żyjesz . A tu zdycham – po chili ciszy znów się odezwała – Jestem Lexi, a ty?
-Liz miło cię poznać
-Nawzajem, ale dzięki. Raczej rzadko to słyszę. Ludzie nie przepadają za moim towarzystwem – westchnęła - Może to nie moja sprawa, ale wyglądasz trochę jakbyś miała problem… Wszystko ok.?
-Aż tak to widać? Nie chcę o tym gadać, ani myśleć
-Czyli chcesz zapomnieć. Jak każdy
-No dokładnie, chociaż na chwilę wyrzucić to z głowy
-Jeśli chcesz możesz iść ze mną na prawdziwą imprezę. Tam gdzie każdy chce zapomnieć, więc się bawią. Może to pomoże.
-Heh wymarzone miejsce.
-To chodź, to po drugiej stronie plaży – właściwie nawet się nie zawachałam bez mrugnięcia skinęłam głową.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-Hej! Kate, Kate! – próbowałam dopchać się do przyjaciółki – Kate!
-Już jestem. Jak zabawa, bo dla mnie extra.
-Gadałam z Danielem! Pamięta mnie!
-To cudownie – uściskała mnie – Teraz kuj żelazo póki gorące! Idź z nim zatańczyć!
-Niee ja się boję…
-Nie wydurniaj się – przewróciła oczyma – Masz iść! – lekko mnie pchnęła
-Dobra idę – wolnym krokiem podeszłam do Daniela, wtedy się odwrócił i rozpromienił… chyba n mój widok!
-O hej, znowu. Za tańczysz? Bo nikt już nie chce..
-Pewnie – zapowiadał się wspaniały wieczór.
-Już jestem. Jak zabawa, bo dla mnie extra.
-Gadałam z Danielem! Pamięta mnie!
-To cudownie – uściskała mnie – Teraz kuj żelazo póki gorące! Idź z nim zatańczyć!
-Niee ja się boję…
-Nie wydurniaj się – przewróciła oczyma – Masz iść! – lekko mnie pchnęła
-Dobra idę – wolnym krokiem podeszłam do Daniela, wtedy się odwrócił i rozpromienił… chyba n mój widok!
-O hej, znowu. Za tańczysz? Bo nikt już nie chce..
-Pewnie – zapowiadał się wspaniały wieczór.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szłyśmy plażą. Kiedy doszłyśmy zobaczyłam dużo pijanych nastolatków. Tańczyli, śmiali się i po prostu dobrze bawili. Chciałam być taka beztroska..
-Ej ludzie, to jest Liz – Lexi przedstawiła mnie, a ja kiwnęłam im głową
-Elo jestem Al – był to średniego wzrostu blondyn – A to Spike i Luke – bruneci mnie pozdrowili z uprzejmymi uśmiechami
-Napijesz się? – wyższy z nich, chyba Luke wyciągnął w moją stronę puszkę piwa. Zawachałam się, ale uznałam, ze mi nie zaszkodzi. Zabrałam mu napój i wzięłam spory łyk, a potem drugi i trzeci, przez co niespodziewanie moje problemy wydawały się maleć.
-Ej królewno nie utop się! – Spike się zaśmiał – Może coś mocniejszego?
-Wódka? Dwaj – upiłam trochę, po czym się skrzywiłam
-Ta, ohyda – Lex poklepała mnie i sama się napiła – Ale najlepsza na zapomnienie.
-Ej ludzie, to jest Liz – Lexi przedstawiła mnie, a ja kiwnęłam im głową
-Elo jestem Al – był to średniego wzrostu blondyn – A to Spike i Luke – bruneci mnie pozdrowili z uprzejmymi uśmiechami
-Napijesz się? – wyższy z nich, chyba Luke wyciągnął w moją stronę puszkę piwa. Zawachałam się, ale uznałam, ze mi nie zaszkodzi. Zabrałam mu napój i wzięłam spory łyk, a potem drugi i trzeci, przez co niespodziewanie moje problemy wydawały się maleć.
-Ej królewno nie utop się! – Spike się zaśmiał – Może coś mocniejszego?
-Wódka? Dwaj – upiłam trochę, po czym się skrzywiłam
-Ta, ohyda – Lex poklepała mnie i sama się napiła – Ale najlepsza na zapomnienie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Po piątej piosence uznaliśmy, że jesteśmy zmęczeni. Daniel poszedł do Adama. Okazało się, ze był to jego kuzyn. Tego nie wiedziałam… Rozejrzałam się za Kate, kiedy ja dostrzegła, podbiegłam do niej i mocno wyściskałam
-Dzięki, dzięki, że mnie wypchnęłaś.
-Nie ma za co, ale teraz masz się mnie zawsze słuchać
-Ofcourse honey. A widziałaś Liz?
-Właśnie nie, ciekawe gdzie jest.
-To zadzwoń do niej – dziewczyna spojrzała na mnie i obie wybuchłyśmy śmiechem.
-Nie no nie ma to jak dobry żart.
-Tak.. ty i coś na koncie – mrugnęłam do niej porozumiewawczo – Ja zadzwonię – wyciągnęłam telefon i wybrałam numer przyjaciółki. Po chwili odebrała – Lizi? Gdzie ty? – w tle było słychać bardzo głośną muzykę
-O Ali, mój kotek! A ja jestem na imprezie, a ty? – czknęła
-Jesteś pijana?
-Nie, oczywiście że nie. Kochanie nie opowiadaj takich rzeczy. Ja się dobrze bawię.
-My wracamy już do domu. Ty chyba też powinnaś.
-O nie! Ja musze zostać! Ale nie martw się, mam czym wrócić. Cześć! – rozłączyła się
-Co z nią? – Katy spojrzała na mnie zaniepokojona. Streściłam jej naszą rozmowę – No to chyba idziemy do domu.
-Tak, chodź – czułam jakiś uścisk w brzuchu, wiedziałam, że stało się coś dziwnego. Coś, co może mieć następstwa… ale nie wiedziałam jakie.
-Dzięki, dzięki, że mnie wypchnęłaś.
-Nie ma za co, ale teraz masz się mnie zawsze słuchać
-Ofcourse honey. A widziałaś Liz?
-Właśnie nie, ciekawe gdzie jest.
-To zadzwoń do niej – dziewczyna spojrzała na mnie i obie wybuchłyśmy śmiechem.
-Nie no nie ma to jak dobry żart.
-Tak.. ty i coś na koncie – mrugnęłam do niej porozumiewawczo – Ja zadzwonię – wyciągnęłam telefon i wybrałam numer przyjaciółki. Po chwili odebrała – Lizi? Gdzie ty? – w tle było słychać bardzo głośną muzykę
-O Ali, mój kotek! A ja jestem na imprezie, a ty? – czknęła
-Jesteś pijana?
-Nie, oczywiście że nie. Kochanie nie opowiadaj takich rzeczy. Ja się dobrze bawię.
-My wracamy już do domu. Ty chyba też powinnaś.
-O nie! Ja musze zostać! Ale nie martw się, mam czym wrócić. Cześć! – rozłączyła się
-Co z nią? – Katy spojrzała na mnie zaniepokojona. Streściłam jej naszą rozmowę – No to chyba idziemy do domu.
-Tak, chodź – czułam jakiś uścisk w brzuchu, wiedziałam, że stało się coś dziwnego. Coś, co może mieć następstwa… ale nie wiedziałam jakie.
--------------------
Hej wam :D no i drugi rodział za nami ;p mam nadzieję, ż się podoba. Dla mnie odobiście średnio... ale może wy macie inne zdanie. No i przepraszam, że rozdziały są tak wolno. Mam je napisane w zeszycie. Ale poprostu mało komentarzy jest ;p No i nie mam motywacji przepisać serio, bo ja leniwa jestem.
Rozdział dedykowany dla Claudii (jesteś ablosutnie niesamowita)
Rozdział dedykowany dla Claudii (jesteś ablosutnie niesamowita)
Jesli chcecie być unformowani to albo mnie obserwujcie, a jeśli nie macie konta na blogspocie zostawiajce numery gg lub będę informowac na twitterze także followujcie mnie ;p Mam tam nowe konto więc... xd wczoraj założone ;p https://twitter.com/#!/MrHappyDreaming
PS. no i jeszcze ten rodział jest pisany z dwóch perspektyw Alice (ciemniejszy kolor) i Liz (jeśniejszy) mam nadzieję, ze się nie pogubicie. Rozdziały będą pisane z ich perspektyw... może sporadycznie pojawi się ktoś inny.
PSS. jaka jest wasza ulubiona postać jak narazie, lub która was zaciekawiła?
xoxo MrHappyDreaming
Rozdział cudowny <3 A każdą postać lubię ;D
OdpowiedzUsuńMAM PYTANIE KIEDY TWOJA KOLEŻANKA DODA NOWY RODZIAŁ NA BLOGU ?! CHODZI MI O http://claudiahope.blogspot.com/2012/01/rozdzia-15-czesc-pierwsza.html#comment-form
OdpowiedzUsuńhmmm nie wiem ;p też ją pospieszam ale myślę ze powinnaś/powinneś spytać się jej na jej blogu ;p
UsuńEj no.! Co jest ludzie.! Młotkiem was tu walnąć czy jak. ? Blog jest boski, historia niesamowita a pisarka cudowna a tu 1 komentarz na temat bloga.!? Ja się zaraz zdenerwuje.-,-
OdpowiedzUsuńAle noo.. Gabrysiu.. rozdział epicki.! Uwielbiam tego bloga.. tworzysz coś zacnie zajebistego.! ; )
Osobiście nie mam ulubionej postaci jak na razie ale to się zmieni po jakich dwóch rozdziałach. ; )
+ Aww kochanie dziękuje za dedykacje.! <3
++ Ludzie.! Nie zadawajcie pytań Gabi na temat mojego bloga. Bo to jest miejsce aby dziewczynie komentować tego świetnego bloga.! ; )
Pozdrawiam i czekam na kolejny.,! <33333
Ekstra blog!!! Normalnie kocham to opowiadanie!!! <3 Ale czemu już nie dodajesz? :o Niedługo miną aż dwa miesiące!!! Dodaj następny, dobrze? :*
OdpowiedzUsuńdzięki za miłe słowa ;p postaram się mam napisany kawałek... postaram sie wstawić nie długo ;p
Usuńboski rozdział ! *.* pisz pisz nastepny <3
OdpowiedzUsuńświetny blog <3 zapraszam do rejestracji http://shinybox.pl/?ref=3c745a1 ;d
OdpowiedzUsuń