19 stycznia 2012

Drugi

Weszłyśmy na imprezę. Fajnie, moje klimaty. Zabawa, ale bez przesady. Rozeszłyśmy się w różne strony, Kate poszła potańczyć, Liz coś przekąsić, a ja po prostu wmieszałam się w tłum. Przeciskałam się miedzy ludźmi i zauważyłam GO. Patrzyłam jak rozmawia z kumplami i zamyśliłam się. Chyba to, co mówiłam dziewczynom na stołówce nie było prawdą. Nie przeszło mi i czułam nieodpartą ochotę rzucenia mu się na szyję. Moje rozmyślenia przerwało szarpnięcie.
- Sory. Przepraszam, że na ciebie wpadłem, ale taki tu ścisk – chłopak zaczął się tłumaczyć. Był wysokim brunetem z burzą loków. Kojarzyłam go z plastyki. Jak on się nazywał… hmm Alivin? Nie chyba Alan…
-Adam jestem. Mamy razem plastykę – wyciągnął rękę na powitanie a ja ją uścisnęłam.
-Cześć, jestem Alice.
-Wiem – jego twarz rozjaśnił uśmiech. –No więc jak się podoba party?
-Hmm daje radę – mrugnęłam do niego.
-Taa bywały lepsze – ale zanim dokończył ktoś mu przerwał..
-Adam. Z kim gadasz? – odwróciłam się i moim oczom ukazał się Daniel – Alice? Cześć, tyle cię nie widziałem!
-Tak ja ciebie też – przyjrzał mi się z szerokim uśmiechem.
-Ale wyrosłaś!
-A ty to może nie? Jesteś ode mnie sporo wyższy. Nie to co w przedszkolu – przesłałam mu kuksańca.
-To wy się znacie? – Adam wtrącił się do naszej pogawędki.
-No jasne, Alcie to moja BFF z piaskownicy.
-Tak t były dopiero czasy
-Racja. Czasem tęsknie za naszymi odpałami! Super dwójka! Przedszkolanki nie dawały sobie z nami rady!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziewczyny zniknęły, a ja zaspokoiłam głód. Rozejrzałam się w poszukiwaniu przyjaciółek. Kate tańczyła szalone wygibasy, a Alice gadała z… Danielem? Brawo Ali! Nie chciałam im przeszkadzać i tak się  miały ze mną… Westchęłam. Miałam o tym nie myśleć, ale nie potrafiłam. Cokolwiek robiłam moje myśli krążyły wokół tego. Nie byłam w stanie się wyłączyć.. zapomnieć.
-Ale nuda co? – spojrzałam na dziewczynę, która to powiedziała. To o niej opowiadała dziś Kat…
-Czy ja wiem, ujdzie..
-Byłam na dużo ciekawszych. Na dobrej imprezie czujesz, że żyjesz . A tu zdycham – po chili ciszy znów się odezwała – Jestem Lexi, a ty?
-Liz miło cię poznać
-Nawzajem, ale dzięki. Raczej rzadko to słyszę. Ludzie nie przepadają za moim towarzystwem – westchnęła -  Może to nie moja sprawa, ale wyglądasz trochę jakbyś miała problem… Wszystko ok.?
-Aż tak to widać? Nie chcę o tym gadać, ani myśleć
-Czyli chcesz zapomnieć. Jak każdy
-No dokładnie, chociaż na chwilę wyrzucić to z głowy
-Jeśli chcesz możesz iść ze mną na prawdziwą imprezę. Tam gdzie każdy chce zapomnieć, więc się bawią. Może to pomoże.
-Heh wymarzone miejsce.
-To chodź, to po drugiej stronie plaży – właściwie nawet się nie zawachałam bez mrugnięcia skinęłam głową.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~                            
-Hej! Kate, Kate! – próbowałam dopchać się do przyjaciółki – Kate!
-Już jestem. Jak zabawa, bo dla mnie extra.
-Gadałam z Danielem! Pamięta mnie!
-To cudownie – uściskała mnie – Teraz kuj żelazo póki gorące! Idź z nim zatańczyć!
-Niee ja się boję…
-Nie wydurniaj się – przewróciła oczyma – Masz iść! – lekko mnie pchnęła
-Dobra idę – wolnym krokiem podeszłam do Daniela, wtedy się odwrócił i rozpromienił… chyba n mój widok!
-O hej, znowu. Za tańczysz? Bo nikt już nie chce..
-Pewnie – zapowiadał się wspaniały wieczór.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Szłyśmy plażą. Kiedy doszłyśmy zobaczyłam dużo pijanych nastolatków. Tańczyli, śmiali się i po prostu dobrze bawili. Chciałam być taka beztroska..
-Ej ludzie, to jest Liz – Lexi przedstawiła mnie, a ja kiwnęłam im głową
-Elo jestem Al – był to średniego wzrostu blondyn – A to Spike i Luke – bruneci mnie pozdrowili z uprzejmymi uśmiechami
-Napijesz się? – wyższy z nich, chyba Luke wyciągnął w moją stronę puszkę piwa. Zawachałam się, ale uznałam, ze mi nie zaszkodzi. Zabrałam mu napój i wzięłam spory łyk, a potem drugi i trzeci, przez co niespodziewanie moje problemy wydawały się maleć.
-Ej królewno nie utop się! – Spike się zaśmiał – Może coś mocniejszego?
-Wódka? Dwaj – upiłam trochę, po czym się skrzywiłam
-Ta, ohyda – Lex poklepała mnie i sama się napiła – Ale najlepsza na zapomnienie.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Po piątej piosence uznaliśmy, że jesteśmy zmęczeni. Daniel poszedł do Adama. Okazało się, ze był to jego kuzyn. Tego nie wiedziałam… Rozejrzałam się za Kate, kiedy ja dostrzegła, podbiegłam do niej i mocno wyściskałam
-Dzięki, dzięki, że mnie wypchnęłaś.
-Nie ma za co, ale teraz masz się mnie zawsze słuchać
-Ofcourse honey. A widziałaś Liz?
-Właśnie nie, ciekawe gdzie jest.
-To zadzwoń do niej – dziewczyna spojrzała na mnie i obie wybuchłyśmy śmiechem.
-Nie no nie ma to jak dobry żart.
-Tak.. ty i coś na koncie – mrugnęłam do niej porozumiewawczo – Ja zadzwonię – wyciągnęłam telefon i wybrałam numer przyjaciółki. Po chwili odebrała – Lizi? Gdzie ty? – w tle było słychać bardzo głośną muzykę
-O Ali, mój kotek! A ja jestem na imprezie, a ty? – czknęła
-Jesteś pijana?
-Nie, oczywiście że nie. Kochanie nie opowiadaj takich rzeczy. Ja się dobrze bawię.
-My wracamy już do domu. Ty chyba też powinnaś.
-O nie! Ja musze zostać! Ale nie martw się, mam czym wrócić. Cześć! – rozłączyła się
-Co z nią? – Katy spojrzała na mnie zaniepokojona. Streściłam jej naszą rozmowę – No to chyba idziemy do domu.
-Tak, chodź – czułam jakiś uścisk w brzuchu, wiedziałam, że stało się coś dziwnego. Coś, co może mieć następstwa… ale nie wiedziałam jakie.
--------------------
Hej wam :D no i drugi rodział za nami ;p mam nadzieję, ż się podoba. Dla mnie odobiście średnio... ale może wy macie inne zdanie. No i przepraszam, że rozdziały są tak wolno. Mam je napisane w zeszycie. Ale poprostu mało komentarzy jest ;p No i nie mam motywacji przepisać serio, bo ja leniwa jestem.
Rozdział dedykowany dla Claudii (jesteś ablosutnie niesamowita)
Jesli chcecie być unformowani to albo mnie obserwujcie, a jeśli nie macie konta na blogspocie zostawiajce numery gg lub będę informowac na twitterze także followujcie mnie ;p Mam tam nowe konto więc... xd wczoraj założone ;p https://twitter.com/#!/MrHappyDreaming

PS. no i jeszcze ten rodział jest pisany z dwóch perspektyw Alice (ciemniejszy kolor) i Liz (jeśniejszy) mam nadzieję, ze się nie pogubicie. Rozdziały będą pisane z ich perspektyw... może sporadycznie pojawi się ktoś inny.

PSS. jaka jest wasza ulubiona postać jak narazie, lub która was zaciekawiła?

xoxo MrHappyDreaming

8 komentarzy:

  1. Rozdział cudowny <3 A każdą postać lubię ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. MAM PYTANIE KIEDY TWOJA KOLEŻANKA DODA NOWY RODZIAŁ NA BLOGU ?! CHODZI MI O http://claudiahope.blogspot.com/2012/01/rozdzia-15-czesc-pierwsza.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm nie wiem ;p też ją pospieszam ale myślę ze powinnaś/powinneś spytać się jej na jej blogu ;p

      Usuń
  3. Ej no.! Co jest ludzie.! Młotkiem was tu walnąć czy jak. ? Blog jest boski, historia niesamowita a pisarka cudowna a tu 1 komentarz na temat bloga.!? Ja się zaraz zdenerwuje.-,-
    Ale noo.. Gabrysiu.. rozdział epicki.! Uwielbiam tego bloga.. tworzysz coś zacnie zajebistego.! ; )
    Osobiście nie mam ulubionej postaci jak na razie ale to się zmieni po jakich dwóch rozdziałach. ; )
    + Aww kochanie dziękuje za dedykacje.! <3
    ++ Ludzie.! Nie zadawajcie pytań Gabi na temat mojego bloga. Bo to jest miejsce aby dziewczynie komentować tego świetnego bloga.! ; )
    Pozdrawiam i czekam na kolejny.,! <33333

    OdpowiedzUsuń
  4. Ekstra blog!!! Normalnie kocham to opowiadanie!!! <3 Ale czemu już nie dodajesz? :o Niedługo miną aż dwa miesiące!!! Dodaj następny, dobrze? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki za miłe słowa ;p postaram się mam napisany kawałek... postaram sie wstawić nie długo ;p

      Usuń
  5. boski rozdział ! *.* pisz pisz nastepny <3

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny blog <3 zapraszam do rejestracji http://shinybox.pl/?ref=3c745a1 ;d

    OdpowiedzUsuń